SŁOŃCE – WPŁYW PROMIENIOWANIA UV NA SKÓRĘ

Opalona skóra jest nadal dla wielu z nas, wyznacznikiem urody, zdrowia i dobrego samopoczucia. Mimo, że naukowcy i lekarze biją na alarm stawiając CZERNIAKA wśród najważniejszych problemów onkologicznych XXI wieku.

Promieniowanie ultrafioletowe, standardowo dzielimy na trzy typy: UVA, UVB, UVC (UVC w niewielkim stopniu dociera do ziemi). Największy wpływ na naszą skórę ma promieniowanie UVA i UVB. Promieniowanie UVA jest niskoenergetyczne a jego intensywność zmienia się w zależności od szerokości geograficznej czy pory dnia. Na duże dawki tego promieniowania narażeni są użytkownicy solariów – przyspieszone starzenie skóry. Ostatnio mówi się również o negatywnym wpływie promieniowania IR (podczerwonego) oraz VIS (widzialnego, emitowanego m in. przez monitory, TV, komórki).
UVA uszkadza fibrylarne białka i DNA komórek (działa kancerogennie i mutagennie). Niszczy tkankę łączną i ścianki naczyń krwionośnych, jest odpowiedzialne za reakcje fotoalergiczne i fototoksyczne. Przenika do warstwy siateczkowej skóry właściwej, wpływając tym samym negatywnie na fibroblasty, macierz międzykomórkową, powodując fotostarzenie skóry, pojawianie się zmarszczek, ubytków i głębokich bruzd - niezależnie od zmarszczek mimicznych.
Promieniowanie UVB jest wysokoenergetyczne a jego negatywne działanie skupia się głównie na naskórku – nie przenika do skóry właściwej. UVB wywołuje rumień, może powodować stany zapalne skóry, wysusza skórę. Może prowadzić do zmian nowotworowych, negatywnie wpływa na układ immunologiczny, jest też przyczyną fotouczuleń. Podobnie jak UVA przyspiesza starzenie skóry.
OCZYWIŚCIE SŁOŃCE DZIAŁA RÓWNIEŻ NA NASZ ORGANIZM POZYTYWNIE.
Promieniowanie UV jest niezbędne do syntezy witaminy D3, ma działanie przeciwgrzybicze, jest naturalną terapią przeciwdepresyjną oraz poprawia krążenie i metabolizm. Jest wykorzystywane w leczeniu niektórych chorób np. łuszczycy czy AZS.
Promieniowanie słoneczne jest nam niezbędne do życia, musimy jednak dbać o bezpieczeństwo. Podstawą jest właściwa ochrona skóry. Pewną ochronę dają preparaty z filtrami przeciwsłonecznymi. Stopień ochrony substancji promieniochronnej określa tzw. FAKTOR. Wartość współczynnika fotoprotekcji jest określana oddzielnie dla UVA (IPD, PPD, EPF, PPF) i UVB (SPF). Oznaczenie współczynnika ochrony przed UVA NIE JEST UJEDNOLICONE (w przeciwieństwie do UVB -> maksymalny faktor - SPF 50). Metody określenia współczynnika ochrony przed promieniowaniem UVA są skomplikowane i dają zróżnicowane, niekiedy wręcz sprzeczne wyniki. W związku z tymi nieścisłościami, na opakowaniu kosmetyku promieniochronnego najczęściej nie podaje się konkretnego współczynnika ochrony przed UVA a jedynie zaznacza obecność szerokopasmowego protektora. Niektóre kremy zabezpieczają nas również przed promieniowaniem IR oraz VIS.
Jeśli chodzi o filtry chroniące przed UVB, nie ma tak dużej różnicy jak myślimy między faktorem SPF 15 a SPF 50. Filtry o współczynniku SPF 15 zapewniają ochronę na poziomie 92-93% a ze współczynnikiem SPF 50 ok. 96 – 98%. Ma to większe znaczenie dla skór bardzo jasnych.
Należy pamiętać o nakładaniu preparatów po każdym wyjściu z wody oraz co ok. 2 godziny (preparaty się ścierają, wchłaniają, itp).
Wartość ochrony gotowego produktu nie jest uzależniona jedynie od rodzaju użytego filtra, jego stężenia czy formuły preparatu. Prawdziwy stopień ochrony mieści się w granicach 20-50% sugerowanego przez producenta, co wiąże się często z nieprawidłową aplikacją gotowego produktu. Określone wartości filtrów nie są więc równoznaczne z czasem „bezpiecznej” ekspozycji na promieniowanie.
Podstawą jest uznanie kosmetyków promieniochronnych jako preparatów przeznaczonych do ochrony przed niekorzystnym wpływem słońca w czasie PRZYMUSOWEJ ekspozycji a nie jako produktu przeznaczonego do bezpiecznego opalania.
Warto również nosić bawełnianą odzież – czysta bawełna przepuszcza tylko 20% promieniowania UVA i 3% UVB, podczas gdy przez standardową szybę przenika 80% UVA i 35% UVB. Woda również nie zabezpiecza nas przed szkodliwym promieniowaniem.

Korzystajmy więc ze słońca z radością ale i z umiarem :)